niedziela, 24 lutego 2013

Bibułkowe szaleństwo

Ostatnio na jakiejś stronie trafiłam na kwiatki robione z bibuły, strasznie mi się to spodobało, kwiatki wyglądają jak prawdziwe no i z pewnością nie zwiędną. Postanowiłam spróbować sama zrobić takie kwiatki, oto i moje pierwsze próby.

tak wygląda pierwsza moja róża

a to bukiecik z trzech róż, liście są prawdziwe, zostały po walentynkowym bukiecie od męża.


a tu jeszcze jeden bukiet tym razem ze słoneczników, ale zaszalałam:)



1 komentarz:

  1. Witaj,piekne robisz kwiatuszki,sloneczniki mnie powalily,sa cudne.
    Pytalas u mnie na blogu jak ja robie rozyczki,robie je metoda cukierkowa z krepy,tyle tylko,ze moja krepa jest bardzo kiepska jakosciowo ,jest strasznie licha i kwiatki wychodza inne niz takie normalne robione metoda cukierkowa.Najlepsza do tego jest krepina wloska,u mnie strasznie droga...
    Twoje rozyczki sa piekniejsze od moich.
    Piekne prace sa na Twoim blogu,bede Cie odwiedzac czesciej,pozdrawiam.
    Iza.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za każdy pozostawiony komentarz i zapraszam do częstszego zaglądania i komentowania.