środa, 27 lutego 2013

wspomnienia karnawałowe

Mój synek w tym roku miał swój pierwszy bal karnawałowy w przedszkolu, koniecznie chciał się przebrać za strażaka, no ale na ostatnią chwilę trochę trudno było zorganizować takie przebranie. Na szczęście udało mi się go przekonać żeby przebrał się za "batumana", jak to mówi Igorek. Płaszcz pożyczyłam, ale nie miałam żadnego czarnego ubrania. Pogrzebałam w szafach i znalazłam u męża czarną bluzkę w której nigdy nie chodził bo mu się nie podobała, no więc uszyłam z niej bluzkę i spodnie i tak strój był kompletny.

tak wyglądał w całej okazałości
 a to uszyte przeze mnie ubranko, teraz służy jako pidżamka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, za każdy pozostawiony komentarz i zapraszam do częstszego zaglądania i komentowania.