czwartek, 7 marca 2013

Różowa tuniczka

Kolejna przeróbka dla mojej małej królewny, z mojej bluzki w której już nie chodziłam, wyszła tuniczka dla Lenki, dużo pracy nie było, a fajne ubranko na wiosnę jest.


 to moja bluzka
a tu tuniczka, przy szyi doszyłam falbankę i wyszło coś jakby żabot.

1 komentarz:

  1. Nasze ochy i achy były by niczym, gdyby tuniczki nie zaakceptowała mała królewna, a widać że jest zadowolona :) Moja szafa jest zapchana takimi ciuszkami których już nie noszę, ale mnie by się nie chciało ich przerabiać, tym bardziej cię podziwiam:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, za każdy pozostawiony komentarz i zapraszam do częstszego zaglądania i komentowania.